O

p

ow

i

a

d

a

n

ia

Dorota Kosek

Bitwa pod Białą

Laura Jurek

Pewnego razu, w Bielsku-Białej

Tymek Feret

Legendarni Rycerze

Amelia Jagosz

O bielskim diabełku

Aneta Ziółkowska

O rzece, która łączy zakochanych

Mikołaj Kusak

O sukni Pani Walewskiej

Magdalena Dołba

Pewnego razu w Bielsku-Białej, czyli moje piruety

Hania Musioł

Pewnego razu w Bielsku-Białej moi pradziadkowie……

Milena Sztuczka

O smoku i Orlicy Białej

Sonia Gallino

Przyjaźń do końca świata

Weronika Maga

Zamek Sułkowskich i tajemniczy medalion

Lura Jurek

PEWNEGO RAZU W BIELSKU–BIAŁEJ. O BOLESŁAWIE I LEONIE

Dawno temu na  Zamku Książąt Sułkowskich mieszkali stary książę i jego żona. Nie byli szczęśliwi, bo choć bardzo chcieli, nie mogli mieć dzieci. Księżna codziennie stawała w oknie z filiżanką ulubionego kakao i obserwowała bawiące się w oddali maluchy.  Słuchała ich radosnego śmiechu i bardzo żałowała, że w murach zamku jest tak cicho i pusto.

Pewnego dnia rozpętała się straszliwa burza. Pioruny rozświetlały czarne niebo, wiał silny wiatr, a deszcz padał bez końca. Nagle, do drzwi zamku ktoś zapukał. A w tle słychać było dziecięce głosy i skomlenie psa.

Księżna pomyślała, że to sen, ale za chwilę ponownie usłyszała te same dźwięki. Wraz z księciem zeszła po schodach w stronę drzwi. Kiedy je otworzyli, zobaczyli w progu dwóch zziębniętych chłopców i małego, białego pieska z łatką.

– Co tu robicie dzieci? Jesteście całe przemoczone!

– Czy możesz nas Pani wpuścić do środka? Bardzo boimy się burzy. – Powiedział starszy, wyższy chłopiec.

– Oczywiście! Wejdźcie szybko – zatroszczyła się księżna. Zawołała gosposię, by ta przygotowała dzieciom gorące kakao, rogale ze świeżym masłem i okryła je grubymi kocami. Nawet piesek dostał puszystą poduchę i miskę z ciepłą zupą z obiadu.

Gośćmi okazali się… dwaj bracia – Bolesław i Leon, a ich pies wabił się Reksio.

– Jak się tu znaleźliście, Bolku?  zapytał książę. I gdzie są Wasi rodzice?

– Jesteśmy sierotami. Mama i tata pilnują nas z góry. Pracowaliśmy dziś u gospodarza w sąsiedniej wiosce. Jednak podczas tej strasznej burzy zgubiliśmy drogę powrotną.

– Ach, jakie to smutne – powiedziała księżna, a w jej głowie pojawiła się myśl, że zaopiekuje się chłopcami.

Robiło się coraz później. Dzieci były bardzo senne, więc gosposia pościeliła im ogromne łóżka z baldachimem i miękkimi, jak obłoczki materacami.

Księżna wzięła z biblioteczki baśń o rybaku i złotej rybce i przeczytała ją dzieciom na dobranoc.

Bolek, Lolek i Reksio w końcu zasnęli. Dawno nikt nie czytał im książki tak spokojnie i z taką miłością, jak robiła to księżna.

Następnego dnia księżnej udało się zaadoptować chłopców. Od tej chwili zamek zaczął tętnic życiem. A wieczorami zamieniał się w pachnące gorącym kakao miejsce baśni.

I tak spełniły się sny chłopców o kochającym domu i marzenia księżnej się o dzieciach, które wypełnią jej życie śmiechem i radością.

Po latach stworzono w Bielsku-Białej pomniki Bolka i Lolka oraz Reksia, którzy na zawsze wpisali się w historię naszego miasta.